Kameralnie i zespołowo- to możliwe!

Niegdyś nie wierzyłam w wesela. W sensie – nie wierzyłam, że jest sens ich organizacji. Nie bawiłam się na nich dobrze, czułam się dziwnie, czułam się wręcz wyobcowana na takich wielkich weselach, na których bardzo często mało kogo znałam. Dlatego moją pierwszą myślą, gdy sama zaczęłam się szykować do ślubu było – żadnego wesela! Zmieniłam jednak zdanie i naprawdę nie żałuję.

Idealny zespół to kameralny zespół

mały zespół weselny z ToruniaJednak nadal nie dałam się przekonać na wielkie wesele na kilkaset osób. Zresztą też mało kto na to naciskał. No, może kilkanaście osób się obraziło, ale zdanie osób, których nie widziałam od kilkunastu lat niewiele mnie interesuje. Ważne jest to, że te kilkadziesiąt osób, które pojawiło się na moim weselu bawiło się znakomicie. Przygrywał nam mały zespół weselny z Torunia i muszę powiedzieć, że wybór tego zespołu był prawdziwym strzałem w dziesiątkę. W końcu było kameralnie i bardzo przyjemnie – dokładnie tak, jak sobie to wymarzyłam. Zespół weselny, który wybrałam, doskonale wiedział czego się od nich oczekuje i jak się gra na weselach. Naprawdę – jestem zachwycona nimi wszystkimi. Spisali się na medal i z czystym sumieniem będę już teraz zawsze polecać ludziom. Nie ma co wynajmować wielkich zespołów czy wręcz orkiestr – wystarczy mały zespół, który wie co robi, a – co ważniejsze – kocha to, co robi. Jeżeli się trafi na takich muzyków. Na muzyków z – nie bójmy się tego słowa – powołania to każde wesele zmieni się w fascynujące przeżycie, którego nikt nie zapomni przez długie lata.

Nie ma dla mnie nic bardziej istotnego od dobrej muzyki na weselu. W końcu to ona definiuje dobrą zabawę – jeżeli muzyka będzie w porządku, jeżeli zespół będzie wiedział jak rozruszać gości, a grać będzie miło dla ucha – wszystko się uda.